W wieku trzech lat nauczyłam się czytać, umiejętność tę zawdzięczam mojej kochanej babci, która mnie wychowywała i poświęcała mi mnóstwo czasu. Uczyła mnie liczyć, pisać, a kiedy ona sama czytała gazetę siadałam jej na kolanach i pytałam co tam jest napisane. Wtedy babcia cierpliwie uczyła mnie literek, składania wyrazów i płynnego czytania. W przerwie nauczyła mnie także gry w gumę, czyli skakania nad rozciągniętą między dwoma krzesełkami podwójną gumą, w taki sposób, aby się o nią nie potknąć oraz nie dotknąć jej nogami. Jak widać w tamtych czasach, czyli w latach dziewięćdziesiątych zajęcia dzieci były inne, teraz trzyletnie dziecko już wie, co to są gry online, potrafi nawet świetnie w nie grać, a na pewno już znaleźć i uruchomić. Ja będąc w ty wieku nie miała nawet komputera, można powiedzieć nawet, że uchodziłam za samouka, bo nie uczęszczając do przedszkola potrafiłam pisać, czytać i recytować – a wszystko dzięki babci. Rodzice ciężko pracowali, po pracy do domu wracali zazwyczaj późno i zmęczeni, jednak zawsze o mnie pamiętali i kupowali mi różne gry dla dziewczyn. Gdy dorastałam zawiozłam te gry do domu dziecka, chociaż gdybym dokładnie poszukała, to przypuszczam, że Warcaby by w domu znalazła.